Może jest to trochę absurdem, że drugi post a ja piszę o takich sprawach. Ostatnia afera w sprawie zdjęć kobiety jedzącej banany sprawiła że zaczęłam zastanawiać się nad stosunkiem dzisiejszego społeczeństwa do nagości. Może nie powinnam wypowiadać się na takie pytania będąc w tym wieku, ale raz kozi śmierć. Poza tym - blog jest prywatny, dlaczego więc zwracam się do nieistniejących osób "wy"? Wiecie co? Po prostu tak mi wygodniej. A mimo iż ta jedna z moich ja podpowiada mi że powinno się utrudniać życie i wychodzić z tej komfortowej sfery, ale za to ta inna powtarza że nie ma co komplikować sobie życia. I kogo tu do cholery słuchać! Więc drodzy nieistniejący czytelnicy, zaparzcie nieistniejącą herbatkę i rozsiądźcie się wygodnie!
Seks. Oh, Jezusie, Maryjo boska, Panie Boże! Ilu świętych mam jeszcze wymienić by zaznaczyć jak bardzo boimy się tego słowa? Z zabłoconych dróżek powstały drogi, a ciężką ręczną prace zastąpiły maszyny. Zmiany nie zaszły tylko zewnątrz. Wymienione na początku mrożące, a może na odwrót, krew w żyłach słowo przedstawia coś w 100000% naturalnego. Czy ktoś kiedyś przyczepił się do programów przyrodniczych na ten temat lecących w biały dzień? Tak, przykro mi, dzieci nie biorą się z kapusty. Co prawda, stało się to dla społeczeństwa wielką przyjemnością. Niektórzy płacą w setkach za taką rozkosz. Wstydzą się tego.
Przejdźmy do początku. Ubrania. Tak ważna dla nas rzecz! Nie wyobrażamy sobie wyjścia z domu bez nich. I jak kto wierzy, może Ewa zjadła ten owoc, a może po prostu zaczęło nam być zimno. Teraz staje się to funkcją dekoracyjną. Nasi przodkowie chodzili sobie nago, a my nawet boimy się kobiety z bananem! Ostatnio nadarzyła mi się okazja przeczytania czasopism z lat 90. Niby tak niedawno, ale wiele się zmieniło. Wiedzieliście że dzisiejsze płatki kosmetyczne nazywali tamponami? A wiedzieliście że wtedy ludzie nie burzyli się gdy zobaczyli gołe ciało w gazecie? Dlaczego więc współcześnie tak się tego boimy? Jeśli myśleliście że znajdziecie tutaj odpowiedź to niestety się mylicie. Nie mam pojęcia. Zmieniamy się i zmieniać się będziemy. Mam tylko nadzieje że za 10 lat krótkie spodenki nie będą uznawane za nagość.
Myśleliście że to koniec tego postu? Ja też. Ale nie ma to jak wstawienie kilka bardzo pasujących do tematyki swoich zdjęć. Ptaki i ptaszki, oto one.
nie wiem
co
tu
napisać
Miód Akacjowy
niedziela, 12 maja 2019
środa, 8 maja 2019
Potrzeba tworzenia
Ogół istoty ludzkiej jako organizm ma do spełnienia kilka podstawowych, niezbędnych nam do życia, potrzeb. Natura każdego z nas ma te potrzeby o wiele bardziej zróżnicowane. W wieku w którym zastało nam się urodzić i funkcjonować jest pewna ograniczona możliwość tworzenia - myślenia. Nie myślimy jak uda nam się zdobyć posiłek - po prostu idziemy do sklepu. Jest to wielkim ułatwieniem, nie mogę zaprzeczyć. Jednak dzisiaj a nawet i w tym momencie mamy zbyt dużo czasu na zamartwianie się, a za mało na kreatywność. Dzieci z telefonami można ujrzeć teraz w każdym miejscu. Gdzie podziały się te wymyślne i własne wykreowane zabawy na podwórku?
To co mogliście teraz przeczytać jest stertą wszystkiego co chciałam napisać, ale nie wiedziałam co powinnam tam zamieścić. Nawet sama nie do końca potrafię powiedzieć o czym pisałam. Znacie to uczucie, kiedy nie umiecie wyrazić tego, co myślicie? To tak, jakbyście myśleli w innym języku, niezrozumiałym dla otoczenia. Teraz ja, popijając latte z mlekiem sojowym, chcę napisać coś o sobie.
Witam, jestem Nebraska, i pomimo iż czuję się podpisując pseudonimem trochę dziwnie, będziecie mnie właśnie z tym imieniem, a raczej stanem, kojarzyć. I wcale nie popijam latte. Ale miałam taką ochotę to napisać. Nigdy nie umiałam siebie opisać. Niby umiem powiedzieć kim jestem, ale jest to tak skomplikowany proces i można przedstawić się na tyle sposobów, że jest to po prostu trudne. A ja, jak wszyscy, mam czasem problem z wyjściem z mojej komfortowej sfery.
Mam potrzebę tworzenia. Od zawsze. Domyślam się, że nie ja jedna. Tworzyłam filmy na Youtube będąc, tak szczerze, dzieckiem. Rysowałam, gotuje, bawię się w amatorską poezje oraz fotografię.
Nie wiem co się będzie tu ujawniać, ale stworzyłam tego bloga żeby pisać tu swoje chaotyczne i niepoukładane myśli. Znacie pojęcie minimalista? Jestem kompletnie czymś przeciwnym, pytanie tylko, czy ja taka właśnie chce być?
Chcę tylko dodać pewną ważną informacje - nie jestem dobra z interpunkcji, piszę prosto z głowy, więc przepraszam za wszelakie błędy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)